Tragedia na Przełęczy Diatłowa-rozdział 7

Ludzie związani z poszukiwaniem zaginionych turystów

Jewgienij Maslennikow z Komisji Tras Turystycznych, wydał zgodę na wyprawę Igora Diatłowa.
Następnie kierował cywilną ekipą poszukiwawczą:

Jewgienij Maslennikow - Przełęcz Diatłowa

Lew Gordo, kierownik Klubu Sportowego na Politechnice, przy którym działała Sekcja Turystyczna:

Lew Gordo - Przełęcz Diatłowa

Afanasij Jesztokin, drugi sekretarz partii w Swierdłowsku.
Na prośbę Lwa Gordo (znali się ze wspólnej walki na froncie II wojny światowej)
uzyskał zgodę na loty cywilów nad Uralem Północnym w Ministerstwie Obrony. Domena publiczna:

Afanasij Jesztokin, drugi sekretarz partii w Swierdłowsku

Pułkownik Gieorgij Ortiukow, odpowiadał za organizację poszukiwań z ramienia Politechniki,
następnie był kierownikiem poszukiwań zwłok ofiar na miejscu tragedii:

Pułkownik Gieorgij Ortiukow

Pułkownik Ortiukow (w środku) z ratownikami na miejscu tragedii:

Gieorgij Karpuszyn, pilot wojskowy pracujący na lotnisku w Iwdelu. Transportował ekipy ratowników.
O wolontariuszach z Politechniki powiedział: „Przyleciał samolot rejsowy An-2
i przywiózł dwunastu studentów z Politechniki Uralskiej. […] Popatrzyliśmy na nich zdziwieni.
Czy mało im było tych dziewięciu zaginionych? Studenci mieli lekkie ubrania, kurteczki szturmowe, buty do biegania”:

Gieorgij Karpuszyn, pilot wojskowy

Jegor Niewolin, geolog i radiotelegrafista, towarzyszył grupie Mansów, która zlokalizowała ślady nart zaginionych.
Brał udział w poszukiwaniach, następnie pracował na miejscu tragedii:

Jegor Niewolin, geolog i radiotelegrafista

Jurij Blinow, zarząd Sekcji Turystycznej. Jego ekipa towarzyszyła grupie Diatłowa na początku wyprawy.
Rozstali się 25 stycznia w Wiżaju.
Blinow po powrocie z wyprawy dołączył do poszukiwań, latał nad Uralem z Lwem Gordo przed wysłaniem ekip ratunkowych:

Jurij Blinow

 

Kierownicy grup poszukiwawczych

Władysław Karielin. Zimą 1959 roku kierował wyprawą turystyczną po Uralu Północnym.
Ich szlak przecinał się z trasą grupy Diatłowa. Mieli spotkać się na szczycie góry Ojka-Czakur:

Władysław Karielin

Podpis Karielina pod zeznaniami, jakie złożył w prokuraturze 15 kwietnia 1959 roku.
Przesłuchiwał go prokurator Romanow. (Akta śledcze, tom 1, s. 290):

Władysław Karielin, akta śledcze

Moisiej Akselrod. Wybierał się z Diatłowem na tragiczną wyprawę.
Jego ekipa prowadziła poszukiwania w rejonie góry Otorten.
Pułkownik Ortiukow zakładał, że to właśnie Akselrod znajdzie zaginionych czekających na pomoc:

Moisiej Akselrod

Podpis Akselroda pod zeznaniami, jakie złożył w prokuraturze 24 kwietnia 1959 roku.
Przesłuchiwał go prokurator Iwanow. (Akta śledcze, tom 1, s. 329):

Moisiej Akselrod, akta śledcze

Żołnierzami dowodził kapitan Aleksiej Czernyszow, szef sztabu w uralskiej jednostce wojskowej o numerze 6602.
Kapitan Czernyszow z ratownikami na miejscu tragedii, stoi czwarty od prawej:

 kapitan Aleksiej Czernyszow

Podpis kapitana Czernyszowa pod zeznaniami, jakie złożył w prokuraturze 11 marca 1959 roku.
Przesłuchiwał go prokurator Iwanow. (Akta śledcze, tom 1, s. 93):

 kapitan Aleksiej Czernyszow, akta śledcze

Grigorij Kurikow (zwany Stiepanem), szaman mansyjski, dowodził grupą Mansów, której towarzyszył Niewolin:

Grigorij Kurikow, szaman mansyjski

Podpis Kurikowa pod zeznaniami, jakie złożył w prokuraturze 23 marca 1959 roku.
Przesłuchiwał go prokurator Tiempałow z Iwdela (protokół został sporządzony jego pismem).
Kurikow świetnie znał rosyjski, nie potrzebował tłumacza (Akta śledcze, tom 1, s. 232):

Grigorij Kurikow, szaman mansyjski, akta śledcze

Borys Słobcow, student Politechniki. Jego ekipa prowadziła poszukiwania w dolinie rzeki Auspii.
Znalazła ślady nart i namiot turystów na stoku góry 1079:

Borys Słobcow

Podpis Słobcowa pod zeznaniami, jakie złożył w prokuraturze 15 kwietnia 1959 roku.
Przesłuchiwał go prokurator  Romanow. (Akta śledcze, tom 1, s. 300):

Borys Słobcow, akta śledcze

Zdjęcia z poszukiwań

Lotnisko w Iwdelu. Studenci, którzy zgłosili się na ochotników do poszukiwania zaginionych z pułkownikiem Ortiukowem:

Tragedia na Przełęczy Diatłowa - poszukiwania turystów

Gieorgij Atmanaki (w środku kadru) z grupy Karielina w Wiżaju przed rozpoczęciem poszukiwań:

Tragedia na Przełęczy Diatłowa - poszukiwania turystów

Lotnisko w Iwdelu:

Tragedia na Przełęczy Diatłowa - poszukiwania turystów

Poszukiwania w dolinie rzeki Auspii. Od lewej stoją: Michaił Szarawin, Władysław Strielnikow, Borys Słobcow
i Wiaczesław Chałizow (w 1958 roku brał udział w wyprawie zimowej z Igorem Diatłowem i Moisiejem Akselrodem).
Zdjęcie zostało wykonane 25 lutego przez Wadima Brusnicyna:

Tragedia na Przełęczy Diatłowa - poszukiwania turystów

Od lewej: Borys Słobcow, Michaił Szarawin, Iwan Paszyn. 26 lutego znaleźli namiot turystów.
W 1959 roku Słobcow i Szarawin studiowali na Politechnice, należeli do Sekcji Turystycznej i znali ofiary tragedii.
Borys Słobcow zmarł w styczniu 2018 roku, Michaił Szarawin w lipcu 2020 roku:

Borys Słobcow, Michaił Szarawin, Iwan Paszyn

Iwan Paszyn (urodzony w 1908 roku) pracował jako leśnik w leśnictwie wiżajskim, mieszkał w Wiżaju. Był przeciwny zaglądaniu do namiotu przed przybyciem na miejsce śledczego. Studenci go nie posłuchali. Przełożonym Paszyna był starszy leśnik Iwan Riempiel, który 25 stycznia spotkał się z grupa Diatłowa i odradził im wyprawę na Otorten. Maria, córka Iwana Riempiela twierdzi, że ojciec musiał oddelegować pracownika do poszukiwań turystów na polecenie wojskowych. Riempiel wyprowadził się z Wiżaju w 1965 roku, zmarł w 1981 roku. Nikt z badaczy tragedii nie rozmawiał z nim o organizacji poszukiwań. 7 marca 1959 roku składał zeznania w prokuraturze, ale opisał wyłącznie spotkanie z grupą Diatłowa.

 

Notatki, które nie trafiły do akt śledczych

Notatki pułkownika Ortiukowa. Sporządził dziesięciopunktowy plan poszukiwań zaginionych oparty na metodzie desantowej:

Notatki pułkownika Ortiukowa

Notatki pułkownika Ortiukowa

Notes Wadima Brusnicyna (pracował w grupie Borysa Słobcowa). Zanotował co wydarzyło się 22 i 23 lutego:

Notes Wadima Brusnicyna

Notatki Jewgienija Maslennikowa. Planuje poszukiwania turystów.
W pierwszej kolumnie zapisał daty z wyprawy Diatłowa, dalej nazwy miejsc, w następnej próbuje zliczyć kilometry:

Notatki Jewgienija Maslennikowa

Notes Giennadija Grigorjewa, dziennikarza z gazety „Uralskij raboczij”, który brał udział w poszukiwaniach.
Po prawej naszkicował położenie góry 1079 w stosunku do szczytu Otorten i rzeki Auspii:

położenie góry 1079 w stosunku do szczytu Otorten i rzeki Auspii

Notatki Maslennikowa sporządzone dzień po znalezieniu namiotu turystów.
27 lutego na miejsce tragedii sprowadzono ekipy ratunkowe prowadzące poszukiwania w terenie.
Grupa Słobcowa – 9 osób, grupa Karielina – 6 osób, grupa Czernyszowa – 5 osób, grupa Akselroda – 5 osób:

Notatki Maslennikowa

Dodatkowe informacje i cytaty

Walerij Ufimcew (Akta śledcze, tom 1, s. 268 i 269):

Termin kontrolny został ustalony na 12 lutego. Wtedy grupa powinna nadać telegram z Wiżaju, po zejściu ze szlaku. Wcześniej nie mogli tego zrobić, gdyż nie było tam siedzib ludzkich.

 

Lew Gordo (Akta śledcze, tom 1, s. 306):

Wiedziałem o tym, że grupa Diatłowa powinna wrócić do Swierdłowska 15 lutego.

 

Borys Słobcow (Akta śledcze, tom 1, s. 298):

O tym, że grupa Diatłowa nie wróciła z wyprawy było wiadomo w połowie lutego. Dokładnej daty nie pamiętam.

 

Jurij Blinow, notatka z dziennika:

18 i 19 lutego krewni (Dubininy, Kolewatowa) podnieśli alarm.  Telefonowali do wszystkich instytucji, zaczynając od komitetu partii, kończąc na władzach Politechniki. Dzwonili do klubu sportowego, a tam nikt nie wiedział, kiedy i dokąd pojechał Diatłow. Nie zostawił w klubie planu trasy, jak to zwykle bywało. Zamieszanie wzrosło. Lew Gordo i ja otrzymaliśmy polecenie polecieć do Iwdela.

 

Lew Gordo (Akta śledcze, tom 1, s. 306):

18 lutego ponownie zadzwoniłem do Wiżaju. Poinformowano mnie, że miejscowi widzieli jakąś grupę turystyczną. Później okazało się, że to była grupa Karielina.

 

Gieorgij Karpuszyn:

W drugiej połowie lutego na nasze lotnisko przyszedł przedstawiciel Politechniki nazwiskiem Gordo i niemrawo powiedział, że grupa studentów nie wróciła z rejonu Iwdela i trzeba byłoby zorganizować poszukiwania… Ale przecież my nie latamy na prywatne zamówienia! [Karpuszyn służył w 123 pułku lotniczym, na lotnisku wojskowym Uralskiego Okręgu Wojskowego – przypis AL]. Powiedzieliśmy mu, że jeśli poszukiwania są konieczne musi złożyć wniosek [do dowódców pilotów – przypis AL].

 

Rimma Kolewatowa, siostra Aleksandra (Akta śledcze, tom 1, s. 271 i 272):

Kiedy Politechnika zaczęła organizować poszukiwania okazało się, że w Klubie Sportowym nie było planu trasy turystów, ani ich trasy naniesionej na mapę. Towarzysz Milman, zastępca przewodniczącego Klubu Sportowego Politechniki, dowiedział się od osób trzecich,  że miałam mapę z planem trasy przed wyruszeniem turystów na wyprawę. Zadzwonił do mojej siostry Niny Siergiejewny Anisimowej z prośbą, aby dostarczyła mapę, na podstawie której rozpoczną się poszukiwania. Ale przecież tę mapę mój brat Aleksander zabrał ze sobą, na wyprawę. Dostał ją od naszego znajomego Ignata Fokicza Riagina, zastępcy Instytutu „Gipromiedʹruda” (jeśli dobrze pamiętam nazwę), który znał ten rejon i rozmawiał z bratem o planowanej wyprawie.

 

Ignat Riagin, od którego Aleksander Kolewatow dostał mapę Uralu Połnocnego pracował w Instytucie „Gipromiedʹruda”.  Obecnie instytut nosi nazwę: Zakrytoje akcyoniernoje obszczestwo „Gornyj projektno-stroitielnyj centr. Oficjalna strona internetowa: gp-sc.ru

 

Afanasij Jesztokin został poinformowany o newralgicznej mapie ponieważ z ramienia partii nadzorował przemysł w obwodzie swierdłowskim. Stało się to zanim Gordo przedstawił mu swoją prośbę o uzyskaniu zgody na oblot nad Uralem Północnym.

 

Jewgienij Maslennikow (Akta śledcze, tom 1, s. 64):

20 lutego zadzwonił do mnie towarzysz Ufimcew i poprosił, abym się z nim pilnie skontaktował. Oddzwoniłem do niego między godziną 15:00 a 15:30. Poinformował mnie, że grupa Diatłowa zaginęła, termin kontrolny minął 12 lutego, a turyści nie wrócili. Ufimcew nie znał trasy grupy, powiedziałem mu, że słyszałem o niej. Poinformowałem również, że trasa jest trudna, grupa bardzo doświadczona, nie mogła zabłądzić i dlatego sytuację trzeba uznać za poważną.

 

Wspomnienia Siergieja Sogrina (Zina i Siemion wybierali się pierwotnie na jego wyprawę, Zina mu się podobała):

Igor Diatłow powinien wrócić z wyprawy dziesięć dni przed nami. Nie zdążyłem jeszcze rozpakować w domu rzeczy z plecaka, kiedy przybiegł do mnie rozgorączkowany uczestnik mojej grupy Rudik Siedow:
– Na Politechnice panika… Igor nie wrócił! Było spotkanie sekcji, kompletują grupy do poszukiwań. Wołają cię, żebyś szybko przyjechał.

 

Iwan Paszyn z grupy Borysa Słobcowa (Akta śledcze, tom 1, s. 46):

Nasza grupa, składająca się z sześciu osób, została przetransportowana helikopterem w rejon góry Otorten 23 lutego, w celu poszukiwania zaginionych turystów. Pierwszego dnia, kiedy tylko dotarliśmy do rzeki Auspii, zauważyliśmy ślady ich nart.

 

Telegramy nadane przez Jegora Niewolina (włączone do akt): 

Będzie ze mną Stiepan Kurikow i trzech Mansów. Wszyscy mówią, że nie spotkali turystów, ale zauważyli w tajdze świeży ślad nart i miejsce postoju. Najprawdopodobniej tamtędy poruszali się zaginieni.

Mans Andriej Aniamow osiem lub dziewięć dni temu widział ślad wąskich sportowych nart. Trudno powiedzieć, ile osób nim podążało. Ślad kierował się w stronę górnego biegu rzeki Auspii, następnie na wschodnie zbocza gór i na północ do rzeki Łoźwy. Tam trzeba szukać zaginionych.

 

Jewgienij Maslennikow (Akta śledcze, tom 1, s. 65 i 66):

W poniedziałek 23 lutego w połowie dnia zadzwoniłem do Ufimcewa. Powiedział mi, że nie ma dobrych wieści, a Politechnika już wysłała grupę poszukiwawczą. Później zadzwoniłem do komitetu partyjnego Politechniki i rozmawiałem z Wiszniewskim, który dzwonił do mnie już wcześniej. Poinformował mnie, że nic nie wiadomo i poprosił, żebym przyszedł do Politechniki i doradził im w tej sprawie. Byłem u nich do północy. Musiałem opowiedzieć jeszcze raz od nowa o detalach związanych z przygotowaniem turystycznym grupy, o trasie, o tym, co moim zdaniem mogło się stać z turystami i moich przemyśleniach na temat organizacji poszukiwań. Z Politechniki została już wysłana grupa na trasę wyprawy Diatłowa, którą kierował Słobcow.

 

Pułkownik Gieorgij Ortiukow (Akta śledcze, tom 1, s. 307):

24 lutego otrzymałem polecenie wyjazdu do miasta Iwdel, w celu zorganizowania poszukiwań turystów. Tego samego dnia spotkałem się z dowódcą okręgowego lotnictwa, z którym porozumiano się w sprawie przydzielenia jednego samolotu i dwóch śmigłowców.

 

Kapitan Aleksiej Czernyszow (Akta śledcze, tom 1, s. 88):

25 lutego około 19:00 przyjechał do mnie towarzysz Bułygin, nasz dowódca i polecił pojechać z nim do hotelu. Po drodze powiedział mi, że będę kierować grupą poszukiwawczą, szukającą zaginionych turystów. W hotelu było wielu towarzyszy, których wcześniej nie znałem: pułkownik Ortiukow, Maslennikow, Wiszniewskij. Zaczęliśmy omawiać plan poszukiwań.

 

Borys Słobcow (Akta śledcze, tom 1, s. 268 i 298):

Na miejsce poszukiwań przyleciałem samolotem 23 lutego 1959 roku. Byłem kierownikiem grupy ratunkowej. 26 lutego  znaleźliśmy namiot ekipy Diatłowa.

 

________

© Alice Lugen. Wszelkie prawa zastrzeżone. Proszę o wskazanie autora i źródła przy korzystaniu z prawa cytatu.

Zdjęcia użyte na stronie (o ile nie zaznaczono inaczej) pochodzą ze zbiorów Fundacji Pamięci Grupy Diatłowa, prowadzonej przez Jurija Kuncewicza, z siedzibą w Jekaterynburgu, która posiada do nich wszelkie prawa. Z wyjątkiem serwisu diatlow.pl fotografia nie może być upowszechniana bez pisemnej zgody Fundacji.

  • Prywatne zdjęcia pilota Gieorgija Karpuszyna zostały pierwotnie opublikowane przez Aleksandra Archipowa, a następnie przekazane badaczom tragedii.
  • Prywatne zdjęcia Wadima Brusnicyna z poszukiwań turystów zostały przez niego przekazane badaczom tragedii.
  • Notatki pułkownika Ortiukowa i Jewgienija Maslennikowa zostały przez nich przekazane badaczom tragedii. Obecnie znajdują się w zbiorach Fundacji.
  • Notesy Jewgienija Maslennikowa, Giennadija Grigorjewa i  Wadima Brusnicyna pochodzą z archiwum Fundacji.
  • Fotografie Lwa Gordo przekazał badaczom tragedii jego syn.
  • Cytat z dziennika Jurija Blinowa za: Jurij Blinow. Poiskowyje raboty 1959 goda. Zapiski iz licznogo dniewnika. Oryginalny notes Blinowa znajduje się w archiwum Fundacji, której został przekazany.
  • Cytat Gieorgija Karpuszyna za: A. Archipow, Wysota 1079, „Argumienty i Fakty” 2004, nr 2–3.
  • Wspomnienia Siergieja Sogrina pochodzą z książki jego autorstwa Pieriewał Diatłowa. O czom rasskazali sledy.

Przez „akta śledcze” rozumiem: Sprawa kryminalna o śmierci turystów w rejonie góry Otorten [Ugołownoje dieło o gibieli turistow w rajonie gory Otortien], Swierdłowsk 1959. Akta śledcze sprawy kryminalnej prowadzonej przez prokuraturę rejonową w Iwdelu oraz prokuraturę obwodową w Swierdłowsku zostały połączone. Nie nadano im sygnatury. Od 1959 do 2019 roku były przechowywane w Archiwum Państwowym Obwodu Swierdłowskiego [Gosudarstwiennyj Archiw Swierdłowskoj Obłasti] z siedzibą w Jekaterynburgu, przy ulicy Wajniera. Po wznowieniu dochodzenia ws. śmierci grupy Diatłowa akta zostały z archiwum zabrane. Obecnie nie wiadomo, gdzie się znajdują, ponieważ są przedmiotem pracy prokuratury.

Przez „Politechnika” rozumiem: Uralski Instytut Politechniczny [UPI, Uralskij Politiechniczeskij Institut], z siedzibą w Jekaterynburgu. 24 grudnia 1992 r. uczelnia zmieniła nazwę na Uralski Państwowy Uniwersytet Techniczny [Uralskij Gosudarstwiennyj Tiechniczeskij Uniwiersitiet]. Od 2008 r. funkcjonuje pod nazwą Uralski Uniwersytet Federalny im. Pierwszego Prezydenta Rosji B. N. Jelcyna [URFU, Uralskij Fiedieralnyj Uniwiersitiet imieni Pierwogo Priezidienta Rossii B. N. Jelcyna].

Poszukiwania – rosyjscy badacze tragedii, ratownicy i prokuratorzy przez „poszukiwania” rozumieli i rozumieją wydarzenia od zaginięcia turystów do znalezienia ciał ostatnich ofiar, to jest od lutego do maja 1959 roku. Ratownicy, którzy pracowali na miejscu tragedii w kwietniu i na początku maja 1959 roku mówią, że brali udział „w poszukiwaniach”.  W publikacjach anglojęzycznych przez „poszukiwania” często rozumie się wydarzenia od zaginięcia turystów do znalezienia namiotu 26 lutego 1959 roku.

W 1959 roku Jekaterynburg nosił nazwę Swierdłowsk.