Tragedia na Przełęczy Diatłowa-rozdział 8

Miejsce tragedii

Góra 1079, zwana Chołatczachl. Fotografia wykonana w maju 1959 roku:

Chołatczachl, widok z doliny rzeki Auspii, zdjęcie współczesne:

Rysunek Jewgienija Maslennikowa sporządzony na miejscu tragedii. Przedstawia widok od strony namiotu turystów na sąsiedni stok o numerze 880 oraz las w dolinie. Pomiędzy cedrem a namiotem czerwonymi kropkami Maslennikow zaznaczył miejsca znalezienia zwłok ofiar (to jest szkic orientacyjny, nie zachowano proporcji). Akta śledcze, tom 1, strona 78:

Rysunek z notesu Maslennikowa. Kropkami zaznaczył miejsca znalezienia zwłok Ziny, Rustema oraz Igora
w drodze od namiotu do cedru:

Stok góry Chołatczachl. Zdjęcie wykonane przez ratowników:

Stok góry Chołatczachl:

Widok na tajgę i pasmo gór. W oddali Chołatczachl. Zdjęcie zostało wykonane przez ratowników z pokładu helikoptera wojskowego. Nie wolno było fotografować terenu Uralskiego Okręgu Wojskowego z powietrza, o czym wspominam w książce. Zignorowali to lub nie wiedzieli:

Widok na las ze zbocza Chołatczachl. Pierwszy od lewej stoi Borys Słobcow, to jego ekipa znalazła namiot grupy Diatłowa:

Zdjęcie współczesne. Przedstawia stok Chołatczachl, od strony miejsca, w którym grupa Diatłowa rozbiła namiot:

Widok na Przełęcz Diatłowa, zdjęcie współczesne:

 

Namiot

Protokół znalezienia namiotu grupy Diatłowa, akta śledcze tom 1, strona 2:

Fotografia z akt śledczych. Namiot grupy Diatłowa przywieziony do ekspertyzy z miejsca tragedii. Część uszkodzeń powstała podczas oględzin wykonanych przez ekipę ratunkową:

Schemat prezentujący wielkość namiotu w porównaniu z siedzącym i stojącym mężczyzną o wzroście 180 cm:

Zdjęcie namiotu wykonane 27 lutego przez ratownika Wadima Brusnicyna (cytowany w książce).
Z lewej Władysław Karielin, przed namiotem kuca Jurij Koptiełow:

Miejsce rozbicia namiotu. Fotografia z akt śledczych, wykonana przez prokuratora:

 

Ślady

Rysunek w notesie Jewgienija Maslennikowa po znalezieniu śladów turystów:

Fotografie z akt śledczych, wykonane przez prokuratora Wasilija Tiempałowa. Przedstawiają fragmenty ścieżki na zboczu z wypukłymi „stożkami” utworzonymi przez ślady turystów i padający śnieg (wyjaśniam to zjawisko w książce na stronie 133):

Fotografia z akt śledczych, wykonana przez prokuratora Tiempałowa. Odcisk buta:

 

Cedr

Ratownik pod cedrem, ogląda połamane gałęzie:

Ratownicy pod cedrem po znalezieniu zwłok Jurija Kriwoniszczenki i Jurija Doroszenki. Wojskowi na wszystkich fotografiach z miejsca tragedii to żołnierze Uralskiego Okręgu Wojskowego. Większość służyła w jednostce 6602. Po prawej stronie ich dowódcy stoi Kurikow, szaman Mansów:

Resztki ogniska znalezionego pod cedrem:

Połamane gałęzie na cedrze. Zdjęcia wykonano w 1963 roku, podczas ekspedycji na miejsce tragedii. Pochodzą z prywatnego albumu jej uczestnika Walentina Jakimienko:

Poszukiwania zwłok turystów

Sondy używane przez ratowników do szukania zwłok pod śniegiem:

Radiotelegrafista ze sprzętem, sprowadzony na miejsce tragedii:

Ratownik na stoku Chołatczachl:

Poszukiwania zwłok na stoku Chołatczachl:

Namiot ekipy poszukiwawczej (pierwotnie szukała zaginionych turystów, a potem ich zwłok) rozbity w dolinie rzeki Auspii:

Ratownik przed namiotem. Na nogach ma specjalne ochraniacze, chroniące przed wilgocią. Mocowano je pod kolanami gumką lub sznurkiem. Były wyjątkowo niewygodne (nogi drętwiały i siniały) i nie dało się ich używać podczas jazdy na nartach, gdyż rwały się od mocowań. Identyczne ochraniacze mieli turyści z grupy Diatłowa:

Poszukiwania podczas zamieci, o których wspominam w książce:

Zaspy w dolinach:

Poszukiwania w dolinie, pomiędzy Chołatczachl a wierzchołkiem o numerze 880:

Ratownicy po sześciu godzinach pracy w zaspach:

Odprawa na szczycie Chołatczachl:

Fragment cytowanych w książce zeznań pułkownika Gieorgija Ortiukowa (kierownika akcji poszukiwawczej), które złożył 17 kwietnia w prokuraturze:

Od dnia znalezienia namiotu i pierwszych ciał ofiar na miejscu tragedii nieustannie pracuje zespół liczący od dwudziestu pięciu do trzydziestu pięciu osób. W tym czasie przeszukaliśmy półtora tysiąca hektarów. Każdy metr kwadratowy był sprawdzany trzy razy, poprzez kilka wkłuć sondą. Przeszukaliśmy całą dolinę górnego biegu Łoźwy, ale nie jesteśmy w stanie znaleźć pozostałych ofiar.

W książce (strona 146) omawiam okoliczności, podczas których komisja nadzwyczajna komitetu obwodowego partii w Swierdłowsku, nie zgodziła się rozpocząć poszukiwań zwłok pozostałych ofiar wiosną, po stopnieniu śniegu. Prokurator Iwanow wielokrotnie prosił o zmianę zdanie. Tłumaczył, że poszukiwania w zaspach sięgających ramienia wysokiego mężczyzny są niedorzeczne, do cna wyczerpujące i ratownicy ryzykują, pracując przy rozpadlinach, których nie da się dostrzec z poziomu zaśnieżonego gruntu. To samo robili Maslennikow i pułkownik Gieorgij Ortiukow. Ostatni wyjaśniał, że dowodzą ludźmi wymęczonymi fizycznie do tego stopnia, że po zakończeniu pracy nie są w stanie ruszyć ręką i podnieść się z posłania. Dodatkowo większość była wycieńczona psychicznie, gdyż znała ofiary, których zwłok szukała. Bez skutku. Komisja uparła się przy swoim. W późniejszym terminie władze partyjne zabroniły prokuratorowi na przeprowadzenie wizji lokalnej po stopnieniu śniegu, choć było to jednym z pierwszych punktów, jakie rozpisał w planie śledztwa.

 

Ratownicy podczas przerwy w pracy:

Ratownicy na miejscu tragedii:

Zdjęcie wykonane przez pułkownika Ortiukowa z jego prywatnego archiwum. Przedstawia przylot na miejsce tragedii helikoptera wojskowego, którym dowożono jedzenie i ubrania na zmianę dla ratowników:

Akta śledcze, tom 1, strona 79. Szkic miejsca tragedii, sporządzony wspólnie przez prokuratora Iwanowa, pułkownika Ortiukowa
i Jewgienija Maslennikowa. Czerwonym kolorem zaznaczyli teren przeszukany przez ratowników od namiotu do cedru:

Rysunek z notesu Jewgienija Maslennikowa. Zaznaczył teren pracy jego ludzi w dolinie rzeki Auspii:

Strona z notesu ratownika Koptiełowa. Szkic po lewej przedstawia teren od cedru do namiotu:

To zdjęcie wykonano w kwietniu, podczas zamieci:

Poszukiwania w kwietniu:

Zdjęcie wykonane pod koniec kwietnia w obozie ratowników. Gotują jedzenie w wiadrach zawieszonych na kiju nad ogniskiem:

Koniec kwietnia. Przerwa w pracy. Mężczyzna pierwszy od lewej to Kurikow, szaman Mansów:

Obóz ratowników. Mycie rąk w wodzie z roztopionego śniegu:

Gieorgij Atmanaki, jeden z ratowników z grupy Władysława Karielina.
Trzy lata później zginął w wypadku górskim na Kaukazie. Miał wówczas 28 lat:

Podpis Gieorgija Atmanaki pod zeznaniami, jakie złożył w prokuraturze. Opowiadał o akcji poszukiwawczej i metodach pracy ratowników, zazwyczaj bezowocnych. Podpis na dole złożył prokurator Iwanow, który go przesłuchiwał.
Akta śledcze, tom 1, strona 220:

Ratownicy z radiotelegrafistą przed namiotem. Od lewej stoją: Władysław Karielin, Stanisław Tipikin, Jegor Niewolin (radiotelegrafista, geolog), Moisej Akselrod (wybierał się na wyprawę Igora Diatłowa), Gieorgij Atmanaki:

Jar

Fotografia z akt śledczych. Po prawej: ucięte szczyty małych jodełek, które ofiary zawlekły po śniegu do jaru
i ułożyły w kształcie prostokątnej platformy. Czarna plama w środku kadru to fragment uciętych nożem spodni,
zdjętych z martwego Jurija Kriwoniszczenki. Drugim kawałkiem spodni Ludmiła owinęła sobie stopę:

Fotografia z akt śledczych. Fragment spodni w zbliżeniu:

Zdjęcie wykonane przez ratowników, pracujących na miejscu tragedii. Rozkopywanie śniegu w jarze:

Akta śledcze. Pierwsza fotografia platformy:

Fotografia z akt śledczych. Dno jaru. W środku sonda, używana przez ratowników do poszukiwań.
Na pierwszym planie fragment platformy ze ściętych jodeł i brzozy, odkrytej po rozkopaniu śniegu:

Ratownik Suborow na dnie jaru:

Rysunek roboczej wersji protokołu, sporządzonego na miejscu tragedii.
Przedstawia rozmieszczenie rzeczy osobistych ofiar na platformie. Akta śledcze, tom 1, strona 343:

Zdjęcie z akt śledczych. Strumień, utworzony z roztopionego śniegu, który płynął dnem jaru.
W tym miejscu znaleziono zwłoki Ludmiły, Nikołaja, Aleksandra i Siemiona:

Strumień wypływający z jaru w dolinie:

Ratownicy w dolinie przy strumieniu:

Las za cedrem. Tą drogą ofiary przeszły do jaru. Zdjęcie zostało wykonane w 1963 roku przez Walentina Jakimienko podczas oglądu miejsca tragedii, jakie przeprowadził z Jurijem Judinem oraz koleżankami i kolegami ofiar z Politechniki:

Szałas

Miejsce, w którym grupa Diatłowa postawiła prowizoryczny szałas.
Tu pozostawiła część wyposażenia i produkty spożywcze na drogę powrotną:

Szałas został znaleziony w lesie przez mansyjskich tropicieli. Towarzyszyła im grupa Borysa Słobcowa, ta sama,
która zlokalizowała namiot turystów. Wydobywanie produktów z szałasu:

Notatki prokuratora Iwanowa, sporządzone na miejscu tragedii, włączone do akt śledczych. Wylicza wszystko, co zostało znalezione w szałasie. Między innymi: 1,5 kg soli, 8 kg cukru, 200 g kakao, 200 g kawy, 1 kg mleka w proszku,
7 kg sucharków, 5 kg makaronu, 7,5 kg kaszy gryczanej i owsianej:

Ostatni rysunek

Ostatni rysunek w notesie Jewgienija Maslennikowa. Projekt pomnika upamiętniającego ofiary tragedii:

________

© Alice Lugen. Wszelkie prawa zastrzeżone. Proszę o wskazanie autora i źródła przy korzystaniu z prawa cytatu.

Zdjęcia użyte na stronie (o ile nie zaznaczono inaczej) pochodzą ze zbiorów Fundacji Pamięci Grupy Diatłowa, prowadzonej przez Jurija Kuncewicza, z siedzibą w Jekaterynburgu, która posiada do nich wszelkie prawa. Z wyjątkiem serwisu diatlow.pl fotografia nie może być upowszechniana bez pisemnej zgody Fundacji.

  • Notes Jewgienija Maslennikowa pochodzi z archiwum Fundacji, której został przekazany.
  • Zdjęcia śladów wykonane przez prokuratora Wasilija Tiempałowa pochodzą z akt śledczych.
  • Zdjęcia innych miejsc i obiektów w aktach śledczych zostały wykonane przez prokuratora Lwa Iwanowa, pułkownika Ortiukowa lub ratowników, pracujących na miejscu tragedii i zostały dołączone do albumu, stanowiącego dodatek do akt.
  • Notes Koptiełowa znajduje się w zbiorach Fundacji.
  • Zdjęcia z ekspedycji z 1963 roku zostały przekazane Fundacji przez Walentyna Jakimienko.
  • Fotografie pochodzące z prywatnych albumów ratowników (między innymi Anatolija Mochowa) znajdują się z zbiorach Fundacji.
  • Prywatne zdjęcia pułkownika Ortiukowa, których nie włączono do akt zostały przekazane Fundacji.
  • Pozostałe fotografie pochodzą ze zbiorów autorki.
  • Brak numeru strony przy aktach śledczych oznacza, że materiał nie pochodzi z dwóch tomów, w których zgromadzono dokumenty, ale z dołączonego do nich albumu.

Przez „akta śledcze” rozumiem: Sprawa kryminalna o śmierci turystów w rejonie góry Otorten [Ugołownoje dieło o gibieli turistow w rajonie gory Otortien], Swierdłowsk 1959. Akta śledcze sprawy kryminalnej prowadzonej przez prokuraturę rejonową w Iwdelu oraz prokuraturę obwodową w Swierdłowsku zostały połączone. Nie nadano im sygnatury. Od 1959 do 2019 roku były przechowywane w Archiwum Państwowym Obwodu Swierdłowskiego [Gosudarstwiennyj Archiw Swierdłowskoj Obłasti] z siedzibą w Jekaterynburgu, przy ulicy Wajniera. Po wznowieniu dochodzenia ws. śmierci grupy Diatłowa akta zostały z archiwum zabrane. Obecnie nie wiadomo, gdzie się znajdują, ponieważ są przedmiotem pracy prokuratury.

Cedr – sosna syberyjska, potocznie zwana cedrem syberyjskim lub limbą syberyjską. W obwodzie swierdłowskim powszechnie używa się określenia „cedr”, takie pada w aktach.

Szałas – takie określenie pada w dziennikach ofiar tragedii i aktach śledczych. Faktycznie był to rodzaj bardzo prowizorycznego szałasu, schronu na rzeczy, zabezpieczonego przed wilgocią.

W 1959 roku Jekaterynburg nosił nazwę Swierdłowsk.